Wysokie zwycięstwo na koniec roku!

Wysokie zwycięstwo na koniec roku!

Kosma Zatorski
Na koniec roku pokonujemy 99:71 Rosę Radom. Mecz obejrzało 3405 sympatyków Stelmetu Enei BC! 

Choć kibice krzyczeli w końcówce klasyczne "Zastal sto!" to nie udało się przekroczyć magicznej bariery 100 punktów. Licznik zatrzymał się na 99, a ostatnie trzy minuty gospodarze grali nietypowym zestawieniem z Markelem Starksem, Kacprem Traczykiem, Filipem Matczakiem, Kacprem Mąkowskim i Adamem Hrycaniukiem. 

Rosa tylko na początku była w stanie przeciwstawić się zielonogórzanom. - Zagraliśmy słaby mecz. Czekamy na wzmocnienie składu i powrót Artura Mielczarka po kontuzji - mówił trener Robert Witka. Zespół radomian wkrótce ma wzmocnić doświadczony gracz obwodowy. Goście oparli całą grę na zagranicznym tercecie Cullen Neal, Obie Trotter i Carl Lindbom, którzy razem złożyli się na 16/42 z gry.

Starterzy odpoczęli

Z polskich graczy najlepiej zaprezentował się Jakub Parzeński - autor 10 punktów, 7 zbiórek i jednego bloku. Zagrał tylko 21 minut, ale nie było potrzeby, by grał więcej. Mecz rozstrzygnął się już w trzeciej kwarcie. 
 
"To był mecz, który musieliśmy wygrać. Przez większość spotkania byliśmy skoncentrowani, poza fragmentami, w których gracze Rosy zdobywali łatwe punkty z kontry. Udało się dziś podzielić minuty i dać odpocząć naszym graczom. Atmosfera w hali była dziś świetna  - tłumaczył trener Igor Jovović. 
Odpoczywali starterzy: Łukasz Koszarek zagrał 10 minut, Michał Sokołowski 11, Darko Planinić 16 - w klasyczny dla siebie sposób zdążył błyskawicznie rzucić 18 punktów.  Filip Matczak, który spotkanie we Włocławku przesiedział, dziś zagrał blisko 19 minut. Markel Starks dostał 23 potrzebne minuty na złapanie meczowego rytmu. 

Mecz bez większej historii

Nie było to wielkie rzutowo zielonogórzan, którzy trafili ledwie 7 z 29 prób za trzy. Byli lepsi na na zbiórce (46:30), rozdali więcej asyst (32:19) i popełnili mniej strat (13:19). Dominowali nad rywalem głębią składu, doświadczeniem i klasą swoich graczy. 

Dzięki skutecznej grze Darko Planinica i Adama Hrycaniuka, zielonogórzanie wygrali zdecydowanie punkty w pomalowanym (52:32), zdobyli też 14 punktów po własnych zbiórkach w ataku. Dla porównania goście ledwie cztery. 

Rosa Radom miała serię 7:0 w trzeciej kwarcie, gdy zmnieszyła straty na 54:43. Wtedy jednak zielonogórzanie poprosili o czas a po nim odjechali. 

Przed nami pracowita końcówka roku. Już 1 stycznia ruszamy do Warszawy, gdzie następnego dnia zagramy z Legią w Arenie Ursynów. Serdecznie zapraszamy na to spotkanie wszystkich warszawskich sympatyków naszej drużyny. 

10 000 zł od KK Zastal 

Na koniec bardzo ważna informacja. Aż 10 tys. zł zebrali organizatorzy "III Testu wiedzy o zielonogórskiej koszykówce" dla fundacji Przystań na Cztery Łapy. Naszym kibicom należą się wielkie brawa! 
 

Czytaj więcej

VEF łatwo wygrywa 83:57

VEF łatwo wygrywa 83:57

Partnerzy

Firmom zainteresowanym współpracą marketingową Klub oferuje kilkadziesiąt form świadczeń wizerunkowych. Ich ilość oraz zakres uzależniony jest od wybranej formy współpracy. Zapraszamy do kontaktu!

Kontakt