Zastal statystycznie. Jak zaprezentowali się Biało-Zieloni w Bydgoszczy?

2 dni temu | 04.10.2026, 10:53
Zastal statystycznie. Jak zaprezentowali się Biało-Zieloni w Bydgoszczy?

Pierwszy mecz nowego sezonu PGE Basket Ligi zakończył się dla nas porażką. Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz zwyciężyła 105:95, choć w czwartej kwarcie Biało-Zieloni odrobili straty i doprowadzili do remisu 95:95. Przyglądamy się indywidualnym występom wszystkich Zastalowców, którzy pojawili się na parkiecie w Bydgoszczy.

Andrzej Mazurczak – 21 pkt, 10 zb., 8 as., EVAL 34 Kapitan rozpoczął sezon od znakomitego indywidualnego występu. Mazurczak był o krok od triple-double, kończąc spotkanie z 21 punktami, 10 zbiórkami i 8 asystami. Imponował przede wszystkim skutecznością – trafił 10 z 14 rzutów z gry, w tym aż 9/10 za dwa. Nie ograniczał się przy tym do zdobywania punktów. Kreował pozycje kolegom, zebrał 10 piłek w obronie i był jednym z głównych motorów naszej pogoni w drugiej połowie. To właśnie po jego asyście Veljko Brkić doprowadził na 1:53 przed końcem do remisu 95:95. Mazurczak zakończył spotkanie z najwyższym spośród wszystkich uczestników meczu wskaźnikiem EVAL – 34.

Beau Beech III – 20 pkt, 4 zb. Bardzo mocne wejście w sezon zanotował również Beau Beech III. Amerykanin potrzebował niewiele ponad 22 minut, aby zdobyć 20 punktów. Jego największą bronią był rzut z dystansu – wykorzystał 5 z 10 prób za trzy, a z gry zakończył spotkanie ze skutecznością 7/12. Beech był ważną postacią naszej ofensywy szczególnie w momentach, w których Astoria próbowała budować przewagę. Dawał drużynie spacing i regularne zagrożenie zza łuku. Do swojego dorobku dołożył cztery zbiórki.

Gauthier Denis – 15 pkt, 4/7 za trzy Francuz był trzecim najlepszym strzelcem Zastalu. Zdobył 15 punktów przy bardzo dobrej skuteczności z dystansu – wykorzystał cztery z siedmiu prób za trzy. Denis odegrał również istotną rolę podczas naszej pogoni w czwartej kwarcie. Jego skuteczność zza łuku pomagała utrzymywać presję na gospodarzach i wrócić do walki o zwycięstwo. Spotkanie zakończył ze skutecznością 5/9 z gry.

Veljko Brkić – 9 pkt, 3 zb., 2 as., 2 bloki Brkić wykonał sporo pracy po obu stronach parkietu. W ofensywie zdobył 9 punktów, trafiając 4 z 6 rzutów za dwa, a dodatkowo zapisał na swoim koncie trzy zbiórki, dwie asysty oraz dwa bloki. To właśnie do niego należała jedna z najważniejszych akcji całego meczu. Na 1:53 przed końcem wykorzystał podanie Mazurczaka i celnym lay-upem doprowadził do remisu 95:95. Niestety później Astoria odpowiedziała serią punktową i przechyliła spotkanie na swoją stronę.

Jan Wójcik – 9 pkt w niespełna 10 minut Jeden z najbardziej efektywnych występów w stosunku do czasu spędzonego na parkiecie. Wójcik zagrał 9 minut i 46 sekund, a mimo to zdobył 9 punktów. Trafił cztery z pięciu rzutów z gry, w tym jedyną próbę zza łuku. Jego trójka była także ważnym elementem pogoni w trzeciej kwarcie, gdy Zastal zmniejszał wysoką przewagę gospodarzy. 80-procentowa skuteczność z gry była najlepszym wynikiem w naszej drużynie wśród graczy oddających co najmniej pięć rzutów.

Filip Matczak – 8 pkt, 2 zb. Matczak spędził na parkiecie niespełna 23 minuty i zdobył w tym czasie 8 punktów. Był skuteczny z gry – trafił trzy z pięciu prób, w tym jedną z dwóch za trzy. Jego znaczenie było szczególnie widoczne w czwartej kwarcie. Wspólnie z Mazurczakiem napędzał naszą pogoń, dzięki której różnica stopniała do zaledwie kilku punktów. Co ciekawe, Matczak jako jedyny Zastalowiec zakończył spotkanie z dodatnim bilansem +/- (+1).

Conley Garrison – 7 pkt, 10 as., 4 zb., 4 przechwyty Nie był to najlepszy strzelecki wieczór Garrisona, ale Amerykanin znalazł inne sposoby, aby pomagać drużynie. Zdobył 7 punktów i nie trafił żadnej z czterech prób za trzy, ale znakomicie kreował grę. Aż 10 asyst było najlepszym wynikiem w całym spotkaniu. Do tego dołożył cztery zbiórki i cztery przechwyty – również najwięcej spośród wszystkich zawodników obu zespołów. Jego statystyki dobrze pokazują, że mimo problemów ze skutecznością potrafił mieć wpływ na grę w innych elementach.

Trazarien White – 6 pkt, 1 zb., 1 as. White zakończył spotkanie z dorobkiem 6 punktów w niespełna 19 minut. Trafił dwa z sześciu rzutów z gry i wykorzystał dwie z czterech prób z linii rzutów wolnych. Nie był tym razem pierwszoplanową postacią naszej ofensywy. Do sześciu punktów dołożył zbiórkę, asystę i przechwyt.

Krzysztof Sulima – 0 pkt, 2 zb. Sulima spędził na parkiecie 15 minut. Tym razem nie udało mu się otworzyć dorobku punktowego – spudłował wszystkie trzy próby za dwa. Dołożył natomiast dwie zbiórki w ataku, przechwyt oraz wymusił dwa przewinienia. W kolejnych spotkaniach będziemy liczyć przede wszystkim na większy wpływ naszego podkoszowego na ofensywę.

Jakub Galewski – 6 sekund Galewski pojawił się na parkiecie jedynie na ostatnie sześć sekund spotkania, dlatego jego występu nie sposób poddać szerszej ocenie. Mimo porażki w Bydgoszczy nie zabrakło indywidualnych pozytywów. Największym był bez wątpienia występ Andrzeja Mazurczaka, który otarł się o triple-double. Bardzo skuteczny był również Beau Beech III, a wartościowe minuty z ławki dali m.in. Gauthier Denis i Jan Wójcik. Jako drużyna trafiliśmy 55,2% rzutów z gry oraz 40% prób zza łuku. Zanotowaliśmy 21 asyst i wygraliśmy zbiórkę 30:29. Największym problemem okazała się jednak pierwsza połowa, po której przegrywaliśmy 43:59. Pogoń pozwoliła doprowadzić w końcówce do remisu 95:95, lecz ostatnie dziesięć punktów spotkania zdobyli gospodarze.

Igor Wyszyński

Udostępnij