Pierwsza porażka w EBL. Twarde Pierniki wygrywają 94:88

Pierwsza porażka w EBL. Twarde Pierniki wygrywają 94:88

Redakcja, fot. Twarde Pierniki
Niestety, zielonogórskiej drużynie nie udało się przedłużyć zwycięskiej serii - Zastal Enea BC przegrał w Toruniu z miejscowymi Twardymi Piernikami 88:94.

Początek spotkania był wyrównany - przez dwie i pół minuty obie drużyny grały punkt za punkt, a Zastal Enea BC prowadził 9:8. Niestety od tego stanu gospodarze zaczęli uciekać - trafiali Cel, Kulig i Diduszko. Po rzucie osobistym tego ostatniego toruńska drużyna wyszła na sześciopunktowe prowadzenie. Kolejne minuty pierwszej połowy mijały zielonogórzanom na rozbijaniu muru Twardych Pierników - niestety dla naszej drużyny torunianie grali dziś niezwykle skutecznie. Dopiero run 10:2 pod koniec drugiej części meczu (pięć punktów z rzędu debiutującego Freimanisa) pozwolił naszej drużynie na wyjście na pierwsze od dawna prowadzenie 41:39. Wynik ten nie zmienił się do końca drugiej kwarty.
 
Choć trzecia część meczu rozpoczęła się od celnego rzutu za trzy autorstwa Iffe Lundberga, to Twarde Pierniki dominowały w dalszych minutach. Świetnie dysponowany był Obie Trotter, który zdobył sześć punktów z rzędu ponownie wyprowadzając gospodarzy na prowadzenie 45:44. Gospodarze znakomicie prezentowali się w kolejnych akcjach, ale my mamy w swoich szeregach Reynoldsa, który trójkami "trzymał nas" w grze. Po jego czwartym skutecznym rzucie za trzy w ostatniej sekundzie trzeciej kwarty gospodarze prowadzili już tylko 66:64. W połowie czwartej kwarty stało się coś, co wlało smutek w serca zielonogórskich kibiców - toruńskie Pierniki zaczęły mocno uciekać. Za trzy po kolei trafiali Bragg Jr., Diduszko i Jackson, a po chwili dwójką poprawił Woods. Serię gospodarzy na cztery i pół minuty przed końcem przerwał wsadem Groselle. Na dwie i pół minuty przed końcem torunianie prowadzili dwunastoma punktami (89:77) i wydawało się, że wynik jest przesądzony. Nic bardziej mylnego. Zielonogórzanie grali jak natchnieni, trafiał Groselle (trzy razy za dwa, w tym spektakularny wsad) oraz Reynolds (kolejna trójka) i na minutę przed końcem wynik brzmiał 89:86. Niestety to wszystko na co było stać w dzisiejszym meczu nasz zespół. Gospodarze w końcowych sekundach zdołali jeszcze nieznacznie powiększyć swoją przewagę i ostatecznie zwyciężyli 94:88.

Świetne indywidualne występy zaliczyli Reynolds (22 punkty, 5/7 za trzy), Groselle (21 punktów, 12 zbiórek) oraz Lundberg (17 punktów i 5 asyst).

Czytaj więcej

Partnerzy

Firmom zainteresowanym współpracą marketingową Klub oferuje kilkadziesiąt form świadczeń wizerunkowych. Ich ilość oraz zakres uzależniony jest od wybranej formy współpracy. Zapraszamy do kontaktu!

Kontakt