Stelmet ENEA BC Zielona Góra Klub koszykarski

Stelmet ENEA BC Zielona Góra

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram
Stelmet Elektrownia Krono Renault Legarto Intermarche Miasto Zielona Góra Lavard Abilet Aldemed DPD Tyskie Blech Aikon Centrum Rekreacyjno-Sportowe Basen Zielona Góra MOSIR Iglotechnik Lasy państwowe Anabo PGNiG S.A. Pepsi GAMP Optyk Puślecki Sklep As LUG Toncolor Anneberg Transpol Spalding Wydrukujemy.to PGV Kanwod Kominki Batcar Budnex Amadeus Hotel Atr Auto Projbud ECB Sieci ENEA Fatto Developer Lotto Zamek Joannitów Arpol Ekonbu Fadom Francepol Arpio PBO ZIEL BRUK Sekret Woziński Kulisz Bricomarche SAS FAST Mazur & Obuchowicz Winnica Mozów Grupa PBS ONE LOVE INBLU WATAHA Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. Felgenhauer Sp. z o.o., Sp. k. Proton sp z o.o. LAURA SPA K-supplements PORT LOTNICZY ZIELONA GÓRA SAS Wnętrza i Kuchnie art-floor alejade.pl EL-JOT eobuwie Hotel Ruben CENTRUM KOMINA CASA MIA StrongFood euro contruct AMB Software lclog franko
Aktualności
Adam Hrycaniuk: Każdy mecz to była walka o życie
09-02-2018 16:33


Środkowy Stelmetu Enei BC Zielona Góra dzieli się swoimi wrażeniami po awansie do TOP 16 koszykarskiej Ligi Mistrzów.

Myślałeś jeszcze w grudniu, gdy okupowaliście z bilansem 2-7 ostatnią pozycję w grupie D, że uda się awansować do kolejnej rundy Ligi Mistrzów? 


- Szczerze? Gdzieś może w marzeniach. Tak naprawdę to nawet ciężko było marzyć o wyjściu z grupy. Warto jednak wierzyć w to niemożliwe, które właśnie w Nymburku stało się faktem. Przy odrobinie szczęścia, ale też włożyliśmy w to dużo swojej pracy. Postawiliśmy się w takiej sytuacji, że nawet kiedy nam nie wyszło w ostatnim meczu, to tabela ułożyła się po naszej myśli. 

Widziałem po meczu podpowiedzi na Twittrze, jaki alkohol powinniście wysłać w podzięce do Bonn. Ale tego awansu nie byłoby przecież, gdyby nie seria czterech zwycięstw z rzędu w FIBA Basketball Champions League. To była ciężka praca? 

- To była ciężka praca, która kosztowała nas dużo sił, ale także wysiłku psychicznego. Każdy mecz praktycznie był o życie i dawał nam szansę na przedłużenie nadzei o awans. Wiedzieliśmy, że albo przetrwamy i będziemy walczyć dalej, albo odpadniemy i kolejne mecze zagramy już o pietruszkę. Krok po kroku szliśmy do przodu. Porażka z Nymburkiem oczywiście zostawia pewien niedosyt, ale też nie można mieć wszystkiego. Cieszymy się z tego, co jest. 

Wiedzieliście dokładnie co gra CEZ Nymburk, wspominaliście o tym w wywiadach. Oni niczym was w środę nie zaskoczyli - grali szybko, trafiali za trzy, zbierali masę piłek w ataku - a jednak nie potrafiliście się im przeciwstawić. Dlaczego? 

- Zagrali właśnie to: szybki atak i rzuty za trzy czasem w trzeciej sekundzie, czasem w dziesiątej. To z boku może wydawać się wariackie, ale to jest ich gra. Poza tym zbierali nam w ataku. Po naszej stronie zabrakło moim zdaniem agresji na boisku. 

Teraz przed wami losowanie, a tam czekają już Teneryfa z Mateuszem Ponitką, Strasbourg z Dee Bostem i Monaco z bilansem 13-1. Na kogo chciałbyś trafić? 

- Nie mam faworyta. Przyznaje, że nie grałem jeszcze nigdy w żadnym z tych trzech miejsc (śmiech). Na kogokolwiek nie trafimy chcemy wygrać, powalczyć i zajść jak najdalej. Spokojnie, małymi krokami postaramy się robić swoje. 

Muszę jeszcze cię spytać o naszych kibiców, którzy byli świetni w Nymburku. Słychać ich było na boisku? 

- Bardzo! Myślę, że lokalni kibice byli też pod wrażeniem. Szkoda, że nie daliśmy im radości z wygranego meczu, ale dziękujemy im za doping. Przyjechali za nami kawał drogi, brali wolne w środku tygodnia - jesteśmy im za to wdzięczni. 

Przerwa będzie długa. Ponad miesiąc. To zadziała na korzyść czy niekorzyść zespołu? Jak myślisz? 

- Przed nami sporo grania. Puchar Polski, mecze ligowe, reprezentacja. Będzie czas, aby się przygotować i zgrać naszą drużynę. Na razie na to nie było zbytnio czasu ze względu na napięty terminarz. Myślę jednak, że czas będzie działał na naszą korzyść. 

Rozmawiał Kosma Zatorski 

RZG Biznes Lubuski Polsat Eleven Sports Radio Zachód