Stelmet ENEA BC Zielona Góra Klub koszykarski

Stelmet ENEA BC Zielona Góra

Mistrz Polski 2017

  • Facebook
  • Twitter
  • YouTube
  • Instagram
Stelmet Elektrownia Krono Renault Legarto Intermarche Miasto Zielona Góra Lavard Abilet Aldemed DPD Tyskie Blech Aikon Centrum Rekreacyjno-Sportowe Basen Zielona Góra MOSIR Iglotechnik Lasy państwowe Anabo PGNiG S.A. Pepsi GAMP Optyk Puślecki Sklep As LUG Toncolor Cinkciarz.pl Anneberg Transpol Spalding Wydrukujemy.to PGV Kanwod Kominki Batcar Budnex Amadeus Hotel Atr Auto Projbud ECB Sieci ENEA Fatto Developer Lotto Zamek Joannitów Arpol Ekonbu Fadom Francepol Arpio PBO ZIEL BRUK Sekret Woziński Kulisz Bricomarche SAS FAST Mazur & Obuchowicz Winnica Mozów Grupa PBS ONE LOVE INBLU WATAHA Kostrzyńsko-Słubicka Specjalna Strefa Ekonomiczna S.A. Felgenhauer Sp. z o.o., Sp. k. Proton sp z o.o. LAURA SPA K-supplements MB PNEUMATYKA PORT LOTNICZY ZIELONA GÓRA SAS Wnętrza i Kuchnie art-floor alejade.pl EL-JOT eobuwie Hotel Ruben CENTRUM KOMINA CASA MIA
Aktualności
Vladmir Dragicević: Kiedy zaczynamy trafiać, jesteśmy problemem dla wszystkich!
10-01-2018 19:04
Vladimir Dragicević gra rewelacyjny sezon. Przeciwko Besitkastowi Stambuł rzucił 14 punktów i miał 6 zbiórek. Rozdał też dwie asysty i jak zwykle zagrał na bardzo dobrej skutecznośći z gry - 63.6 %. W pomeczowej rozmowie dziękuje fanom za głośny doping i zdradza, co jest obecnie najmocniejszą stroną Stelmetu Enei BC Zielona Góra. 

Wygraliście z silnym Besiktasem. Jak to wyglądało z twojej perspektywy? 


- Chcieliśmy tym meczem udowodnić, że potrafimy rywalizować z najsilniejszymi drużynami. Atmosfera w naszym zespole jest teraz bardzo dobra. Pokonaliśmy Anwil Włocławek i Polski Cukier Toruń a teraz jeszcze lidera naszej grupy. To widać po naszym ataku, który rzuca w każdym meczu ostatnio około setki punktów. Wtedy nieważne jak gramy w obronie, grając taki ofensywny basket możemy grać z każdym. 

Na konferencji prasowej poprosiłeś o głos. Możesz powtórzyć to, co powiedziałeś. 

- Chciałem podziękować naszym fanom za głóśny doping i stworzenie wspaniałej atmosfery. Gdy zachowują się tak, jak we wtorek, nam gra się o wiele łatwiej. Są wtedy prawdziwym szóstym graczem naszej drużyny. Chciałbym, żeby taka atmosfera była zawsze w naszej hali. 

Thomas Kelati powiedział, że podoba mu się w trenerze Urlepie to, że nie chce byście koncentrowali się zbytnio na rywalu. Zgadzasz się z tym? 

- Oczywiście. Szanujemy każdego przeciwnika, ale nie przesadzamy też z tym. Do tej pory graliśmy źle w Lidze Mistrzów. Zmieniliśmy trenera i dziś udało się wygrać. Uważam, że jesteśmy w stanie wygrać wszystkie mecze do końca. Dlaczego nie? Może stanie się cud i awansuemy do kolejnej rundy. Możemy też trafić do FIBA Europe Cup. Dla nas będzie lepiej, gdy nadal będziemy grali dwa razy w tygodniu niż tylko raz w polskiej ekstraklasie. 

Kalendarz obecnie wam sprzyja. Gracie sporo meczów u siebie pod rząd, więc macie czas na trenowanie i poznawanie nowego systemu. 

- Trenujemy bardzo ciężko, ale w jakiś sposób to się dobrze przekłada na rywalizację w zespole. Za każdym razem, gdy zmieniasz trenera przychodzi lepsza atmosfera. Jesteśmy teraz właśnie na takim etapie, nie wiem ile jeszcze potrwa, ale obecnie gramy fantastycznie. 

Nikola Marković bardzo udanie zagrał przeciwko Besiktasowi. Jakbyś ocenił to wzmocnienie? 

- Widać od razu, że jest to bardzo fajny gracz. Dla nas to dodatkowe wzmocnie pod nieobecność Borisa Savovića - jego przerwa w grze może potrwać jeszcze około sześciu, ośmiu tygodni. 

Pytałem o to już kilku graczy, ale spytam także ciebie. Tęsknisz za Armanim Moorem i jego poczuciem humoru? 

- Oczywiście, że tak. Był takim śmiesznym gościem w naszym zespole. Wcześniej gdy tu byłem, tę rolę pełnił Christian Eyenga, ale Armani godnie go zastępował. Nadal jednak utrzymujemy z nim kontakt, rozmawiamy poprzez Whats Uppa i jesteśmy kumplami. Mam nadzieję, że jeszcze kiedyś będziemy mieli okazję się spotkać. 

Skoro już jesteśmy przy znajomych to muszę spytać o nową rolę Martynasa Geceviciusa. Gra więcej z piłką i widać gołym okiem, że świetnie rozumiecie się we dwójkę na boisku. Podoba ci się to usprawnienie? 

- Martynas może nam pomóc na wiele sposobów [wywołany do tablicy zawodnik przechodzi wtedy obok i przekomarza się z Vlado - red.]. Ma większą rolę i z tego korzysta. Graliśmy już razem ze sobą w Ankarze, więc znamy się na wylot na boisku. To była kwestia czasu, gdy zaczniemy dobrze razem funkcjonować. Ostatnio spory procent punktów zdobywam właśnie po jego asystach. Dziś ja miałem okazję jemu odwdzięczyć się dobrymi podaniami. To nie zdarza się często, ale dziś miało miejsce. [śmiech]. 

Thomas Kelati dziś rzucił 16 punktów. Czy myślisz, że to efekt tego, że ostatnio zaczął również trenować indywidualnie i pojawił się na jednym z nieobowiązkowych treningów rzutowych? 

- Dla mnie Thomas, mimo swoich kontuzji, to nadal jeden z najlepszych "shooterów" w Europie. Chciałbym, aby w tej dyspozycji jakiej jest teraz, udało nam się go utrzymać jak najdłużej. Nikt nie wątpi w to, że on potrafi rzucać. Zauważ, że rywale często koncentrują się na mnie. On, Martynas czy Przemek Zamojski świetnie z tego korzystają. Mamy wspaniałych strzelców za trzy.  Do tego dochodzą jeszcze groźni zza łuku Koszar i James, który ostatnio trafił przecież aż siedem trójek. Ja z kolei potrafię rzucać z półdystansu. Rywale nie mogą nas więc zostawiać bez krycia, bo wiedzą jak jesteśmy groźni. Kiedy zaczynamy trafiać jesteśmy problemem dla wszystkich. 

Ostatnio w meczu z Toruniem przydarzył ci się rzut z bliskiej okolicy łuku. Na treningu widziałem nie raz, jak rzucasz za trzy. Czy zamierzasz dodać to do swojego arsenału? 

- Mógłbym rzucać, ale wolę się dzielić piłką z zespołem. Natomiast jeśli kiedyś będę miał w meczu otwarte pozycje, to mogę rzucać też za trzy. Dla mnie to nie problem. 


Menu
Następny mecz
Stelmet ENEA BC Zielona GóravsPolpharma St. Gdański
27/01/2018 18:00 CRS
Sidigas AvellinovsStelmet ENEA BC Zielona Góra
17/01/2018 20:30 Avellino (Eleven Sports 2 HD)
RZG Biznes Lubuski Polsat Eleven Sports